Menu

Sportowa Sinusoida

O dobrych i złych chwilach w sporcie...

Agnieszka Radwańska zaczyna przygodę z Indian Wells

sportfan95

Agnieszka Radwańska wieczornym meczem z Brytyjką Heather Watson rozpocznie swoje zmagania w tegorocznej edycji Indian Wells. Turniej ten, z racji świetnej obsady i drabinki na 96 nazwisk jest nieoficjalnie nazywany "piątą lewą Wielkiego Szlema" i wszyscy zawodnicy oraz zawodniczki z czołówki traktują go niezwykle poważnie. Za zwycięstwo w BNP Paribas Open 2014 tenisiści będą mogli zainkasować tysiąc punktów do rankingu oraz czek na milion dolarów.

My największe oczekiwanie wiążemy z występem Agnieszki Radwańskiej. Polka, która po udanym Australian Open wróciła do czołowej trójki rankingu, jest rozstawiona z numerem "2". Wszystko za sprawą nieobecności Amerykanki Sereny Williams, która bojkotuje ten turniej nieustannie od 2001 roku. W związku z tak wysokim rozstawieniem, nasze apetyty na sukces także wzrosły. Trzecia rakieta świata prezentowała się w tym roku całkiem przyzwoicie, ale jej ostatnie występy nie mogły napawać optymizmem. Odpadła już w pierwszym meczu turnieju w Dubaju po porażce z Włoszką Flavią Pennettą, a tydzień wcześniej przegrała półfinał z Simoną Halep, w którym prowadziła nawet 5:2 w premierowym secie.

Ubiegłoroczną edycję BNP Paribas Open 2013 Agnieszka zakończyła na spotkaniu czwartej rundy z Rosjanką Marią Kirilenko. Wtedy przegrała po zaciętym, trzysetowym boju. Ta porażka sprawiła, że Polka broni w tym roku tylko 140 punktów i każdy wynik poza czwartą rundą sprawi, że jej ilość "oczek" na koncie rankingowym dość zdecydowanie podskoczy. Sądząc po drabince Agnieszki wydaje się, że powtórzenie zeszłorocznego rezultatu jest jak najbardziej w jej zasięgu.

Jej pierwszą rywalką w drodze po tytuł będzie Heather Watson i ciężko sobie wyobrazić, aby Agnieszka miała ten mecz przegrać. Przemawia za nią prawie wszystko - ranking, doświadczenie, bilans bezpośrednich spotkań, świeżość. Jedynym atutem Brytyjki jest to, że zna nawierzchnię na jakiej są rozgrywane mecze podczas turnieju. Wszystko za sprawą tego, że musiała przechodzić przez kwalifikacje, aby znaleźć się tutaj gdzie jest w tej chwili. Po udanych eliminacjach wygrała także w pierwszej rundzie z Belindą Bencić i to już powinien być dla niej sukces. Mecz z zawodniczką z TOP3 to ogromne wyzwanie, ale i bodziec dla tak młodych i ambitnych zawodniczek, które są żądne zwycięstw nad wyżej notowanymi przeciwniczkami. Chociaż w tym starciu o te zwycięstwo będzie bardzo ciężko. Agnieszka w dotychczasowych spotkaniach z Watson wygrywała bardzo gładko, nawet przez chwilę nie dając kontroli nad meczem swojej rywalce. Dziś nie powinno być inaczej. O ile Polka zagra w pełni skoncentrowana i pokaże to, co ma najlepsze, to mecze potoczy się pod jej dyktando w dwóch szybkich setach. Jeśli da pole do popisu swojej młodszej koleżance to może być różnie. Co prawda porażki nie przewiduje, ale opór ze strony Heather może się pojawić i bardzo by się przydał w perspektywie kolejnych spotkań Agnieszki, aby poczuć kort i atmosferę.

Także kolejne przeciwniczki wydają się jak najbardziej w zasięgu Polki. W ewentualnej trzeciej rundzie może to być Niemka Annika Beck bądź Rosjanka Elena Vesnina. Przy powtórzeniu wyniku sprzed roku trzecia rakieta świata może trafić na Hiszpanki : Carlę Suárez Navarro albo Silvię Soler Espinosa. Jak również Francuzki : Alize Cornet albo Kristinę Mladenović.

Jeśli Agnieszce udałoby się awansować do ćwierćfinału to jej najwyżej przeciwniczką wynikającą z racji rozstawienia mogłaby zostać Serbka Jelena Janković [7]. Półfinał imprezy mógłby już być rewanżem za Australian Open, bo może tam czekać Viktoria Azarenka [3].

Jednak wszystko to tylko gdybania i większość z nich może się nie sprawdzić. Wszystko zależy od formy Agnieszki i jej rywalek. A jak wiadomo, forma raz jest a raz jej nie ma i zawsze faluje. Ciężko sobie wyobrazić, aby w ciemno postawić na jakąś zawodniczkę. Zawsze jedna z nich może trafić na swój dzień a wtedy nic jej nie powstrzyma. O tym, kto zgarnie całą pulę punktową i pieniężną przekonamy się za niewiele ponad tydzień, kiedy zostaną rozegrane mecze finałowe.

© Sportowa Sinusoida
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci