Menu

Sportowa Sinusoida

O dobrych i złych chwilach w sporcie...

Kilka słów na temat drabinki turnieju głównego kobiet podczas Australian Open 2014

sportfan95

Obrazek

Samantha Stosur - Australijka trafiła na Zakopalovą, z którą przegrała półfinałowy mecz w Hobart. Wydaje się, że tak szybka szansa na rewanż powinna być czymś dobrym, ale dość wysokie zwycięstwo Czeszki na pewno podniosło jej morale. Mam jednak nadzieję, że Stosur zmotywuje się i wygra to spotkanie, bo gdzie jak gdzie, ale na australijskiej ziemi powinna się pokazać z jak najlepszej strony. Po ewentualnym pokonaniu Klary może trafić na sensacyjną triumfatorkę z Sydney - Tsvetanę Pironkovą. Tutaj także nie będzie łatwo. Bułgarka chyba nabrała wiatru w żagle i uwierzyła siebie, więc powinna być trudna do pokonania. Nie wiadomo tylko jak z jej formą fizyczną i czy będzie w stanie wytrzymać taki natłok meczów w krótkich odstępach czasu.
W trzeciej rundzie może dojść do pojedynku z Serbką Ivanovic. O ile obie trafią z formą to możemy się spodziewać naprawdę świetnego widowiska. Trzeba tylko liczyć na to, że ich dyspozycja nie będzie "error-mode" bo wtedy to może być dość słabe spotkanie, jak każde przy dużej ilości błędów.

Jelena Janković - trafiła do bardzo azjatyckiej części drabinki. Najpierw Misaki Doi, która nie powinna być dla niej większą przeszkodą. W kolejnej rundzie może trafić na Ayumi Moritę, która według mnie będzie faworytką w meczu z Ukrainką. W trzeciej rundzie już nie powinno być tak łatwo. Tam może czekać zawsze mocna Andrea bądź Chinka Shuai Peng, która zanotowała tak dobry występ w Shenzen.

Agnieszka Radwańska - Niby trudno nie jest. Putintseva, nawet jeśli sprawi jakieś problemy, powinna zostać pokonana przez Polkę, która radzi sobie z takimi rywalkami. W drugiej rundzie kwalifikantka albo Govortsova. Tutaj także powinien być awans do trzeciej rundy, ale wydaje mi się, że z trochę większymi problemami. Do końca nie wiadomo jak jest z formą Agnieszki, ale mecz z Beth chyba nie był jej prawdziwym wyznacznikiem. W trzeciej rundzie prawdopodobnie dojdzie do rewanżu za Seul - chodzi mi tutaj o mecz z Anastasią, która może być naprawdę trudną przeciwniczką. Rosjanka już nie raz pokazała, że ma ogromny potencjał, który nie jest jeszcze w pełni wykorzystany, a jeśli jest ona w najwyższej dyspozycji to potrafi zagrozić światowej czołówce. Czwarta runda to prawdopodobne spotkanie z Wozniacki, o ile tam dotrze. Dunka wcale nie ma takiej prostej drabinki, gdyż w trzecim meczu może spotkać się z zawsze groźną Kanepi albo z wracającą do formy Garbine Muguruzą.




© Sportowa Sinusoida
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci